Szczyt wszystkiego
Bardzo lubimy posługiwać się w naszym codziennym życiu stwierdzeniem, że cos jest już szczytem wszystkiego. Słowa takie padają z naszych ust w sytuacjach, kiedy na przykład mamy już wszystkiego dosyć, ponieważ w naszym przypadku doskonale sprawdza się powiedzenie, że nieszczęścia chodzą zawsze parami, często bywa i tak, że zwala nam się ich na głowę znacznie więcej aniżeli para i wtedy mówimy, że to już szczyt wszystkiego. Sformułowaniem tym posługujemy się także wówczas, kiedy ktoś doprowadzi nas do takiego stanu, że cali trzęsiemy się ze złości i nie panujemy ani nad swoimi emocjami, ani nad tym, co mówimy. Często właśnie wtedy określamy mianem szczytu wszystkiego to, co ktoś nam wykrzyczał albo sposobu, w jaki się wobec nas zachował. Zatem szczytem wszystkiego są dla nas zazwyczaj jakieś stresujące sytuacje życiowe, nadmiar różnych problemów, nawał obowiązków zawodowych czy także natłok spraw osobistych, które w niezwłocznym trybie musimy załatwić, ponieważ są bardzo pilne i niezwłoczne.